Obserwatorzy

piątek, 7 września 2012

Okleina samoprzylepna z Biedronki - efekty pracy...

Okleina samoprzylepna z Biedronki - efekty pracy...


Hej.

Pamiętanie jak pisałam Wam przed remontem że kupiłam okleine samoprzylepną z Biedronki bo mialam uszkodząną ławe i chciałam cos z tym zrobic????????








Okleina sama w sobie ma ladny połysk. Była dostępna w 4 wariantach kolorystycznych. Ja potrzebowałam najjaśniejszej. Z wewnetrznej strony ma wydrukowana instrukcje obsługi i szachownice dzieki której latwo mozecie przyciac interesujacy was kawłek paska.

Nie wiedzialam jakie beda efekty czy to faktycznie bedzie dobrze wyglądało...


Mebel przed.....







Mebel po...






Wydaje mi sie ze efekt wyszedł zadawalający i mebel w tani sposob jest naprawiony:)))



Oczywiscie POMÓŻCIE w zbieraniu gwiazdek w ShinyBoxie:




                                                                                                                         Pozdrawiam

czwartek, 6 września 2012

Zaległosci, podziekowania, shinybox i.............Maryska:)

Hej.

Dzisiejszy post bedzie w postaci "misz masz" czyli jak mowi blog Wszystko o wszystkim...Nazbierało sie pare rzeczy o ktorych chciałam Wam napisać.

Po pierwsze dziekuje za każdy miły komentarz jaki zostawiacie pod postami. Dziekuje za dodawanie mnie do obserwatorów. Dzięki temu wiem ze to co robie podoba sie innym.

W szczególności chciałabym podziękować jeszcze raz Arlecie tutaj za pomoc w początkach tworzenia bloga:)))) ona wie o co chodzi.
Dziękuje również Asi tutaj za wskazówki dotyczące wstawiania róznych banerów na blogu:))) Jako jedyna szybko i sprawnie napisala mi jak i co...

Ja jak i setki juz z Was biore udział w zdobywaniu gwiazdek w ShinyBox. Wiem ze dla poczatkujących dziewczyn to ciężka i trudna sprawa ale wierze ze mi sie uda z Wasza pomoca oczywiscie.
Wiec wszystkie chetne dziewczyny zapraszm  - POMÓŻCIE



W przed ostatnim poście wielką furore i swoje 5 minut miala Maryska dlatego na Wasza prośbę wstawiam kilka jej zdjęć. To zwykły kot dachowiec. Mielismy wiele kotów ale to co ona cuduje, jak sie zachowuje jaka jest po prostu niemozliwa to żaden kot nie robił. Najlepsze są jej pozycje jak śpi:))) Zapraszam do oglądania. Zdjęcia sa robione z komórki wiec jakos moze nie byc najlepsza.





Biore tez udzial w rozdaniu tutaj

                                                                                                                                Pozdrawiam





                                                                                                   

środa, 5 września 2012

Na grzyby...tra la la la la la

Na grzyby...tra la la la la la

Hej.

Dziś z moim ukochanym skorzystalismy z okazji ze pogoda jeszcze w miare dopisuje i wybralismy sie na grzyby do lasu. Naszym celem była Kuźnica (woj. wielkopolskie) w kierunku na Grodzisk Wielkopolski i Nowy Tomyśl (informacja dla tych ktorzy  sa z wielkopolskiego).

Obudziłam sie o 7 rano (oczyswiscie zamiast spac sobie dlugo w czasie urlopu, to budze sie wczesnie i nie moge juz spac) napisalam do mojego dziubka. Padło hasło jedziemy wiec szybko sie ogarnęłam, wziełam co trzeba i w drogę:))))))))

Kochanie jesteś na celowniku:)))

Sylwia w pełni przygotowana

OOOO jest grzybek -niestety trujący:)))))




Po lesie chodziło nam sie całkiem przyjemnie. Ciepło i świeże powietrze. Ja musialam chodzic z gałęzią w ręce bo od drzewa do drzewa bylo pelno pajęczyn:((((((((((((




Niestety grzybow nie znajeźlismy wcale. Nawet trujących było bardzo bardzo mało. Niektórzy ludzie gadali ze juz wysyp grzybow, inni ze nie ma wcale i postanowilismy sprawdzic sami. Niestety i nam sie nie udalo nic zebrac. Jednak natrafilismy na piękne polanki wrzosów:)))) Mimo to spędziliśmy razem miło środowe przedpołudnie:))))))))

                                                                                                                             Pozdrawiam

wtorek, 4 września 2012

Remont c.d :)))))) - zakończony...

Remont c.d :)))))) - zakończony...


Hej.
Dzisiaj wstawiam obiecane zdjecia po remoncie. Wszystko sie udało i naprawde jestem zadowolona z efektu. Dzieki mojemu chłopakowi wszystko poszło łatwo i sprawnie. Nockę spedzam juz u siebie we własnym łóżku.


Półka kupiona w sklepie Drewdom za 60zł.




Na półce znajdują sie dwie ramki na zdjęcia ktore kupiłam w pepko za 6zł jedna.




Dwie ramki na 3 zdjęcia  o wym. 10x15 również z pepko. Koszt jednej to 9,99zł 



Dmuchawiec jeszcze czeka na przyklejenie na scianę:)))))))))))))) Tu juz w wersji wyciętej.



A na koniec moj kot Maryśka:))))))))

                                                                                  Pozdrawiam



poniedziałek, 3 września 2012

Remont...

Remont...

Hej.
Od dzisiaj z moim ukochanym zaczeliśmy remont mojego pokoju. Od paru tygodni przeglądałam wszystkie ulotki z marketow i szukałam różnych rzeczy do dekorowania pokoju. Miałam swoją wizje jak ma wygladac moj pokoj jakie kolory jakie dodatki ale zawsze pojawialo sie cos w sklepach i znowu zmiana pomysłu wystroju:))))))))))
Ostatecznie dominuja dwa kolory: bordo i niebieski. Farbe dupiłam decoral - tutaj. Jednak kolor wyszedł zupelnie inny jak sugeruje naklekja. (jest o wiele ładniejszy na scianie) do tego biala na sufit. Z dodatkow kupilam ramki na zdjecia z pepko 4 sztuki o róznych rozmiarach, zgrabna półke w sklepie Drewdom bo poprzednia mialam bardzo długa i wszystkiego nawalone a teraz chce mniec wszystko skromnie.

Kupiłam równiez piekna naklejke dmuchawca na sciane ktorą zamowil mi ukochany  na allegro.  Oczywiscie reszta rzeczy ktore byly potrzebne to pędzle, kołki, folia ochronna do malowania, rozpuszczalniki itp.
W Lidlu kupiłam lampke na podczerwien ale to juz do mojego korytarza, ktora zaswieca sie gdy wyczuje ruch i sama gasnie po 10 sekundach. Bardzo dobra sprawa gdy nie chcemy kuc scian i prowadzic kabli do pradu. Link tutaj
W Biedronce kupiłam okleine na meble. W niektórych miejscach przy ławie odprysło mi drewno i ta okleina ladnie zakryje to i bedzie jak nowa:))))))))))))) Cena 6,99zł Link tutaj 

Tutaj link do dmuchawca. Ten co ja mam dodkładnie to nie moge znalezc ale przysyłam Wam przyblizona wersje. Numerek 4 tutaj

Zdjęcia dodam Wam jutro jak bedzie pokoj skonczony. Zobaczycie naklejke jak prezentuje sie na scianie. Dzis spedzam nocke u mojej babci bo w pokoju smierdzialo farba, ale jutro wracam i z moim chłopcem skonczymy pokoj. Pierwszy dzien urlopu udany:)))))))))))    Pozdrawiam

niedziela, 2 września 2012

Pomysł na niedzielną kolację...

Pomysł na niedzielną kolację...

Hej.
Z racji tego ze jutrzejszy post moze sie pojawić bardzo póxno, pisze dla Was jeszcze jeden post dzisiaj. Od jutra zaczynam generalny remont mojego pokoju i nie wiem jak szybko i jak sprawnie to wszystko pojdzie.

Przedstawiam Wam pierwszy post o tematyce jedzenia. Coś w stylu szybkiego, sprawnego dania.
Składniki jakie beda Wam potrzebne:
  • orórki (pod każda postacia w zaleznosci kto jakie lubi) pokrojone jak na obrazku ponizej
  • pomidory (pokrojone w kostkę)
  • liście sałaty
  • plasterki sera żółtego
  • cienkie paróweczki (pokrojone w plasterki)
  • sos włoski so sałatek
  • sól
  • pieprz
  • oliwa
  • gotowe hamburgery (mozna wykorzystac jakiegolwiek mięso i nie musi byc w postaci plasterków, moga byc kawałki miesa)



Pomidor, ogorek, kielbaski kroimi i wrzucamy do jednej miski. Do tego wsypujemy sos do salatek, troche pieprzu i soli i wlewamy odrobine oliwy. Wszystko mieszamy i odstawiamy.
Bułki najlepiej nie przekrawac całkowicie. Zostawic kawałek od spodu zeby bułka nam sie nie "rozłaziła" i skladniki nie beda  wtedy wypadały dołem. W bułki wkładamy po liściu sałaty i plasterku sera.
Na rozgrzana patelnie kładziemy hamburgery i obsmazamy z dwoch stron. Natepnie dokładamy je do bułek.
Na koniec do kazdej bułki kładziemy sałatke z warzyw i kiełbasek pozostawiona w misce.
Fajnym dodatkiem do hamburgerow jest sos czosnkowy zrobiony z jogurtów i odpowiednich przypraw. (jesli chcecie przepis dajcie znać)

UWAGA!!!!
Zeby jedzenie było higieniczne i nie wysypywało nam sie bokami, mozna zrobic z papieru sniadaniowego "wkładki" do bulek.




                                               











Niestety nie zdążyłam zrobić ostatecznego efektu hamburgerow bo rozeszły sie w mgnieniu oka. Ale naprawde były dobre:))))))) Pozdrawiam

Ulubieńcy sierpnia...

Ulubieńcy sierpnia...

Hej.
Postanowiłam sobie ze chociaz jeden post bede wstawiała w jednym dniu ale wczoraj niestety nie mogłam bo moj chłopiec zabrał mi laptopa do zformatowania bo to jak chodził wołalo o pomstę do nieba. Ale od dzis z czystym kontem od wirusów moge buszowac po internecie:)))))))))))))))) i bede z Wami codziennnie.

Nie bede oryginalna jak napisze ze miesiac sierpien zlecial  mi w zawrotnie szybkim tępie. Dzis chcialabym przedstawic Wam moich ulubieńcow kosmetycznych. Moze ktorys kosmetyk przypadnie Wam do gustu. Są to kosmetyki po ktore siegalam niemal codziennie.








1. Balsam do stop bebauty. Kupiony w Biedronce za 2,50zł w trakcie promocji. Ta wersja opakowania jest nowa - stara byla fioletowa. Myślałam ze zmienili tylko szate graficzna ale i sam produkt i jego wlasciwosci roznia sie. Nie bede porownywala ich bo nie o tym jest post. Ten kosmetyk ma ladny zamach, dosc zbita konsystencje co uwazam za plus bo nie leje sie po rekach, szybko sie wchlania, nie pozostawia lepkosci na  stopach, nawilza je i sprawia ze sa gladkie. Jednak zaznaczam ze tylko regularne stosowanie moze przyniesc jakies efekty miedzy innymi zmniejszenie rogowacenia naskórka.

2. Żel do stop Bebauty. Kupiony w Biedronce za 2,50zł w trakcie promocji. Żel ma wlsciowosci dezodorująco -antyperspiracyjne. Zaznaczam ze nie mam jakis problemow ze zmozona potliwoscia stop. Jednak uzywam go poniewaz ma bardzo piekny, swiezy zapach, odzwieza nam stopy. Po calym dniu gdy nasze stopy sa zmeczone, chłodny zel daje nam ukojenie czego producent nie obiecuje. Konsystencja moze sprawidz problemy bo jest bardzo plynna. Wrecz wylewa sie z opakowania. Ale wystarczy troche cierpliwosci.

3. Intimea - żel do higieny intymnej. Kupiony w Biedronce za jakies 5zł. Przyznam sie szczerze że rzadko kupowalam takie produkty bo higieny intymnej z tego wzgledu ze sami specjalisci, fora internetowe informuja ze samo mycie w wodzie najzupelniej wystarcza i nie zaburza naszego naturalnego poziomu ph i flory bakteryjnej.
Kupilam go ze wzgledu na czas wakacji. Po goracym upalnym dniu przyjemne bylo aplikowanie tego zelu. Ma przyjemny delikatny zapach, daje poczucie świeżości i komfortu. Do tego zawarty w nim ekstrakt z białej herbaty łagodzi podraznienia i wspomaga gojenie. Mam go niecaly miesiac a zuzycie jest niewielkie z tego wzgledu nie jest bardzo wydajny. niewielka kropla wystarczy do umycia sie. Na zime polecam w formie emulsji.

4. Puder matujący My Secret. Kupiłam go w Naturze za jakies 10zł. Długi czas nie uzywalam go wcale bo wydawal mi sie za ciemny, po prostu zle dobralam kolor. Jednak gdy  zaczelo sie lato i przybralam troche kolorku to puder spisuje sie bardzo dobrze. No wiec kolor jest  na plus, nie sypie sie, matuje ale poprawki konieczne sa w ciagu dnia(jednak mnie to nie zraza bo moja buzia jest bardzo wymagajaca), ma przyjemny zapach, nie zapycha porów. Minusem moze byc brak gabeczki ale ja wykorzystalam gąbeczke z pudru z synergen bo mialam dwie.

5. Maskara Extra WOW Lash Rimmel - długo szukałam idealnej maskary, bo z natury mam delikatne średniej długości rzęsy i raczej bym sobie jej nie kupila poniewaz od długiego czasu uzywam maskar z silikonowa szczoteczka i generalnie podkrecajace. Ta maskare dostałam w prezencie. Szczoteczka jest zwykła i dość duza, jednak dobrze sie nia maluje, nie skleja rzęs, nie pozostawia grudek, ladnie wydłuża i pogrubia rzęsy, gdy uzyje sie zalotki sa ladnie podkręcone. Szybko schnie. Ma bardzo ladna czerń. Zaskoczyla mnie cena bo kosztuje 15zł i jest czesto w promocji. Napewno kupie ja ponownie bo słuzy moim rzesą, wkoncu są wyraźne:))))))))))

6. Lakier do paznokci  Butterfly. Uwielbiam go za kolor. Ni to czerwień ni to koral  brzdo modny w tym sezonie wakacyjnym. Bardzo ladnie wyglada na pazkokciach. Dwie warstwy daja juz dobry efekt. Najbardziej zaskoczyla mnie trwalosc. Kupilam go za 2zł w jakies zwyklej drogerii i myslalam ze po jednym dniu mi juz zacznie schodzic a ty szok:!!!!!!!!!!!!!!!! wtrzymal spokojnie 3 dni i to jeszcze nie w az tak stagicznym stanie. Mam tez inne kolory ale post zrobie odzielnie

7. Odzywka Eveline 8 w 1  - bardzo dobrze znana przez wszyskich dlatego nie bede duzo sie rozwodzic na jej temat. Cena 12zł w Rossmanie. Napewno kupie ja ponownie i oddzielnie i zrobie post na ile z 8 obiecanych efektow mi pomogla:))))))) Stan moich paznokci poprawil sie bardzo. szybciej rosna i czesto je obcinam bo nie matrwie sie ze ponownie bede musiala długo czekac zeby odrosły.

8. Micelarny żel do demakijażu - zapraszam do odzielnego posta na moim blogu.

9. Balsam brązujący ziaja spot. Kupilam go w promocji w Naturze za jakies 12zł juz w czerwcu. Zaczynało sie lato i chcialam miec ladna opaleniznę z tego wzgledu ze jestem bialasem i bardzo wolno sie opalam. - zwlaszcza nogi. Przyszłam do domu, wieczorem wykapałam sie nalozyłam balsam i poszłam spac. Rano rozczarowanie. Smug miliony i sprasznie smiedzialam nim, Stwierdzilam ze sie nie nadaje i nie uzywalam go juz. Jednak natknełam sie w gazecie ze idealny efekt opalenicny przy uzyciu samoopalczy czy balsamow daje dobra podstawa czyli dobrze przygotowana skóra. PEELING!!!!!!!!!!! I tak tez zrobilam. Porzadna kapiel i wlasnorecznie przygotowany peeling. Rano bardzo ladnie wygladalam. zero smug. balsam dlugo sie trzymal, schodzil równomiernie podczas kąpieli. jest wydajny i tani. minusem moze byc zapach ale zbiegiem czasu przywyklam do niego. jesli jednak jesli jestescie wrazliwi to wystarczy nalozyc swoj ulubiony balsam rano i efekt zadawalający.

10. Balsam do ciała Owoc granatu i mango. Kupiłam do z Avonu za jakies 10zł tylko z tego wzgledu ze mialam czas i taka obsescje na punkcie owocu granatu. Kupowalam wszystko co bylo z jego dodatkiem. Granat pieknie pachnie. Balsam ladnie sie rozprowadza i fajnie nawilza skóre. Do tego ten  zapach ktory utrzymuje sie do kilku godzin :)))))))))

11. Dezodorant Play it spicy Playboy. Uwielbiam tą serie dezodorantow z Playboya. Wczesniej mialam wersce Play i sexy ktora byla nieco delikatniejsza niz ta obecna. Jeden i drugo dostalam w prezencie od dwoch roznych osob. Napewno przy jakis okazji kupie je ponownie. Ładnie pachnie i dosc dlugo sie utrzymuje jak na dezodorant. Cena w granicach 15zł. Dostepny jest dozodorant, mgiełka i perfum.