Dziś post łatwy, miły i przyjemny. Pokazywałam Wam jakis czas temu zdjęcia mojej kotki Maryski. Robiła furore na moim blogu. Chciałyście zobaczyć drugą moją kotkę - mamę Marysi.
Więc proszę:
Ma na imię Matejko. Z jej imieniem była zawiła historia. Kicia jest kotem który sie zwyczajnie do nas przybłąkał niewiadomo skąd. Tata stwierdził że może u nas zostac ale jeśli to bedzie kocur bo wiadomo jak to jest z kotkami...ciagle małe kociaki i nikt ich nie chce wziąść. No wiec moj zdolny brat złapał JĄ- GO i stwierdził że to kocur bo ma jajka:))))
Kicia była malutka i to wszystko nie szło tak sprawdzić a nikt u mnie sie na tym nie znał. No ale skoro moj brat znawca kotów tak stwierdził to była zgoda ze moze u nas zostac. Z biegiem czasu jak kotek rósł okazało sie że to kotka. Potem była kotna i sprawa juz była jasna.
Dostał wiec imię MACIEJ - MACIEK - MATEJKOWA. Na wszystko reaguje i tak sie juz nauczyła. Nie zmienialismy jej imienia:))))))))))))))
Dla przypomnienia zdjęcia Marysi:))) Rozpoznajemy je po tym ze ta mała ma centke czarną na głowie a reszte maja wsztstko takie same:)))))))))
Mała się jeszcze wydurnia i lubi sie bawic, ciagle łazi i broi. Jej matka jest wysterylizowana i nie ma juz ochoty na takie zabawy. Przychodzi do mnie do pokoju ma swoje miejsce i spi.
A wy macie jakies zwierzaki????
Pozdrawiam


















